Na Górnym Śląsku powstają Rady Ludowe, ale i komórki Polskiej Organizacji Wojskowej, które będą współorganizować powstania, tworząc dla nich klimat uczuciowy bądź — równolegle — struktury bojowe. Ale jeszcze na obszarze tym władza należy do Niemców i już w ostatnich dniach listopada skierowana została na Górny Śląsk 117 dywizja piechoty pod dowództwem generała Karla Hoefera, występująca pod nazwą Grenzschutz-Division. W ten sposób pojęcie pogranicza, którego trzeba bronić w imię interesów niemieckich, skojarzy się Ślązakom z określeniem ,,grencszuce", jak nazywano tych żołnierzy, rozprawiających się środkami godziwymi i niegodziwymi z polskimi Górnoślązakami, występującymi w obronie swej wolności. Częściej jednak per nefas, co zbrutalizowało wzajemne stosunki Niemców i Polaków na tym terenie.