Rozwój gminy żydowskiej w Katowicach nie był zbyt gwałtowny, jak to się działo tuz za granicą prusko-rosyjską w miastach i osiedlach już także uprzemysłowionych, w Modrzejowie sąsiadującym przez rzekę z Mysłowicami, w Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej, Będzinie, aż po Zawiercie i Częstochowę. Po roku 1922, a wiec po opuszczeniu miasta przez władze niemieckie, wyjechała stąd również pewna liczba Żydów, aktorzy uważali się, jak niemal wszędzie w Prusach z Berlinem na czele, za obywateli niemieckich, wiernych temu państwu i przy zachowaniu własnego obyczaju i religii, będących również współtwórcami jego kultury. Katowice jako nowo powstałe miasto na 4815 mieszkańców naliczyło się 573 Żydów. Już jednak w roku 1876 w symultanicznej szkole elementarnej dla chłopców na 889 uczniów doliczono się 80 żydowskich, w szkole dla dziewcząt na 850 uczennic było ich 65.
Proporcjonalnie więcej żydowskich uczniów było w szkołach średnich i w gimnazjum. W niektórych latach ogólna ich liczba była większa od dzieci z rodzin ewangelickich lub katolickich, co dowodziło pędu do nauki w tym środowisku narodowościowym. Istniała ponadto w Katowicach od roku 1876 prywatna szkoła elementarna z dwustu uczniami i uczennicami. Uczono w niej języka i piśmiennictwa hebrajskiego, nie jednak religii, gdyż lekcje religii dla poszczególnych wyznań miały swoje odrębne miejsce w planach nauczania szkol. Kierował tą szkołą hebrajską interesujący się także współczesnością i wypowiadający się publicznie w sprawach dotyczących przyszłości Katowic dr Jacob Cohn, pierwszy rabin miejscowej gminy izraelickiej, autor opublikowanej w roku 1900 — z okazji powstania nowej synagogi — książeczki w języku niemieckim o dziejach tej gminy. Jego śmierć w roku 1916 była dla niej wielką stratą, co potwierdziły liczne nekrologi także w niemieckich pismach nacjonalistycznych.